Spokojnych Świąt Zmartwychwstania Pańskiego!
Zastanawiałem się, czy pisać tutaj cokolwiek dzisiaj. A jeśli tak, to czy neutralnie, czy nie.
Ale w końcu uznałem, że te święta mają sens tylko, jeśli uwzględni się ich istotę. A istotą Świąt Wielkanocnych jest pusty grób i nadzieja, która z niego płynie.
Więc chcę, by w te Święta wybrzmiała w Twoim życiu Nadzieja. Przede wszystkim ta najistotniejsza, czyli Zmartwychwstania. Nieważne, czy w to wierzysz, czy nie. Nie jest moją rolą oceniać, Twoją wiarę lub jej brak. Szanuję Cię bez względu na to, czy obchodzisz dzisiaj „Święta Zmartwychwstania Pańskiego”, czy cokolwiek innego.
Niech wybrzmi też ta nadzieja spraw codziennych. Byśmy nie utracili nadziei na lepsze jutro. Ostatnio mnóstwo w nas wątpliwości. Niech w te zwątpienie wstąpi iskra nadziei.
Podajmy rękę ludziom, z którymi ciągle się o coś spieramy. Przestańmy tkwić w obozach, które ciągle rzucają w siebie kamieniami a zacznijmy żyć jak ludzie, którzy potrafią dojrzale przejść ponad tym, co ich dzieli.Wtedy te święta nie będą tylko kolejną okazją do zjedzenia jajka i pasztetu, a staną się prawdziwie świętami „Wielkiej Nocy”.
