Pegasus (Dzień Mario)
Mamy dzisiaj w kalendarzu bardzo ciekawą datę – dzień Mario.
Dlaczego akurat dzisiaj?
Data została wybrana przez twórców gry Mario ze względu na zapis daty 10. marca w krajach anglosaskich „Mar 10”. Fajnie, co nie?
Uznałem, że jest to dobry dzień do rozpoczęcia nieco luźniejszego cyklu wspominkowego.
A skoro dzisiaj jest „Dzień Mario”, to cofniemy się do połowy lat 90., bo wtedy właśnie w moim rodzinnym domu pojawił się legendarny Pegasus. Nasz polski klon NESa (ściślej rzecz ujmując klon Famicoma, czyli pierwowzoru NESa) umożliwiał uruchamianie gier, o których dzisiaj powiedzielibyśmy, że są kultowe.
Kilka wybranych tytułów:
„Tank 1990” (a.k.a. „Battle City”)
Ktoś mógłby powiedzieć, że to pierwowzór World of Tanks 😀
Ta pozycja tak mocno zapadła mi w pamięć, że napisałem kiedyś klon tej gry na zaliczenie na studiach [1]).

„Duck Hunt”
Strzelanie do kaczek z memicznym psem śmiejącym się gdy spudłujemy.

„Bomberman”
Rozstawianie bomb na planszy i niszczenie baloników.

czy właśnie tytuł, który stał się pretekstem do powstania tego tekstu:
„Super Mario Bros”

Nieco o Pegazusie
Dla pokolenia wychowanego w epoce graficznych wodotrysków wygląd wspomnianych gier może być odstraszający. Ale dla nas, dzieciaków urodzonych na początku lat dziewięćdziesiątych, te gry były czymś zupełnie nowym. Oczywiście nie był to prekursor elektronicznej rozrywki, natomiast (przynajmniej dla mnie) było to pierwsze urządzenie podłączane do telewizora i umożliwiające grę dwuosobową.
Antenki?!
Do dzisiaj zastanawiam się, jak mógł działać jeden z elementów wyposażenia Pegasusa. W pudełku z konsolą były oczywiście dwa pady, pistolet podłączany do gniazda na pad, jakieś okablowanie oraz coś bardzo dziwnego: dwie wtyczki zakończone antenkami. Zdaje się, że po podłączeniu owych antenek w odpowiednie gniazda konsoli i telewizora, Pegasus po prostu „nadawał” sygnał na odpowiednim kanale. Niestety, mając zaledwie kilka lat, nie byłem w stanie sam tego skonfigurować, więc graliśmy korzystając ze złączy „chinch”.
Pistolet
Wyjaśnię przy okazji jeszcze jedną „tajemnicę” Pegasusa, a mianowicie to, w jaki sposób działał pistolet.
Odpowiedź jest w sumie dość prosta. W momencie naciśnięcia spustu ekran na jedną klatkę stawał się całkowicie czarny, z białym blokiem w miejscach, w które należało trafić. Pistolet z kolei był wyposażony w sensor światła, przez co jeśli był on skierowany w biały obszar, to odnotowywano trafienie. Niektóre gry broniły się przed „oszukiwaniem” poprzez celowanie np. w żarówkę – najpierw wyświetlano klatkę taką, jak opisana powyżej, lecz następnie wyświetlano całkiem czarny obraz, aby upewnić się, że gracz nie oszukuje.
Czy ktoś jeszcze pamięta ten kultowy sprzęt? Jeśli tak, to w co na nim graliście? Wspominacie jakiś tytuł z łezką w oku?
Na koniec mały bonus:
specjalnie na tę okazję nagrałem moje wykonanie motywu przewodniego gry „Super Mario Bros”.
Może nie jest idealne, ale jest moje 😉
PS. A jeśli chcecie uczcić dzień Mario grając w tę kultową grę, to w sieci jest dostępne oryginalne Super Mario (takie z „Pegasusa”), w które można zagrać bezpośrednio w przeglądarce:
https://supermariobros.io/
PPS. Jeśli uważasz, że ten wpis jest ciekawy, udostępnij go. Bardzo proszę też o śledzenie mojej strony na Facebooku! Z góry dzięki za zaufanie 😉
[1] Tank 2010 – mój autorski remake gry Tank 1990/Battle City
